Dziecko jest świadkiem przemocy rówieśniczej i widzi, że kolega jest wyśmiewany, popychany, izolowany albo poniżany na klasowym czacie, informuje redakcja kacikdomowy.pl. Wie, że dzieje się coś niewłaściwego, ale jednocześnie boi się, że po reakcji samo stanie się kolejnym celem. W takiej sytuacji najgorszą instrukcją jest proste: „musisz stanąć w jego obronie”. Świadek nie powinien ryzykować własnym bezpieczeństwem ani samodzielnie konfrontować się z grupą agresywnych uczniów.
Rodzic może natomiast nauczyć dziecko kilku konkretnych sposobów działania: przerwać sytuację, jeśli da się to zrobić bezpiecznie, odejść razem z pokrzywdzonym uczniem, szybko zawiadomić dorosłego, zachować dowody cyberprzemocy i później okazać koledze wsparcie. Skala problemu jest duża. W opublikowanym w 2026 roku raporcie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, opartym na odpowiedziach 141 911 uczniów w wieku 10–17 lat, 87% badanych deklarowało co najmniej jedno doświadczenie analizowanej formy przemocy rówieśniczej w ciągu poprzedniego roku. 35% uczniów zgłosiło przemoc dotyczącą siebie lub innych, natomiast 15% wiedziało o przemocy, ale nikomu jej nie zgłosiło.
Świadek nie musi walczyć ze sprawcą, żeby skutecznie pomóc
Najważniejsza zasada brzmi: reakcja na bullying w szkole nie oznacza obowiązku wejścia pomiędzy bijących się uczniów, wyrywania telefonu agresorowi czy publicznego przeciwstawienia się kilkuosobowej grupie. Dziecko powinno najpierw ocenić własne bezpieczeństwo. Jeśli istnieje ryzyko pobicia, odwetu albo sytuacja szybko się zaostrza, prawidłową reakcją jest odejście po pomoc.
Interwencja świadka może być bardzo krótka. Czasami wystarczy powiedzieć „chodź ze mną”, zwracając się do pokrzywdzonego ucznia, i razem odejść w miejsce, gdzie przebywają dorośli. Innym razem dziecko może natychmiast pobiec po nauczyciela, wychowawcę, pedagoga szkolnego lub inną osobę, której ufa.
Brak bezpośredniej konfrontacji ze sprawcą nie jest biernością, jeżeli świadek uruchamia pomoc.
W materiałach UNICEF dotyczących reagowania na krzywdzący język zaleca się uczenie dzieci bezpiecznego sprzeciwu, zamiast eskalacji konfliktu. Organizacja podaje również prosty przykład komunikatu, który można wykorzystać wtedy, gdy sytuacja nie stwarza zagrożenia.
„Nie używamy takich słów. To krzywdzące i nieodpowiednie.” — UNICEF Polska.
Nie każde dziecko będzie jednak w stanie powiedzieć nawet tyle. Strach przed grupą, pozycją popularnego ucznia albo późniejszym odwetem jest realnym czynnikiem i nie należy zawstydzać świadka za to, że zamarł lub odszedł. Zadaniem rodzica jest przygotowanie alternatywnych możliwości działania.
Przemoc rówieśnicza w Polsce: liczby pokazują także problem ze zgłaszaniem
Raport „RÓWIEŚNICY 2026” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę jest obecnie jednym z najobszerniejszych źródeł danych o przemocy między uczniami w Polsce. Badanie przeprowadzono od listopada 2025 do lutego 2026 roku wśród 141 911 uczniów w wieku 10–17 lat ze szkół uczestniczących w programie RÓWIEŚNICY.
| Wynik badania | Odsetek uczniów |
|---|---|
| Doświadczenie co najmniej jednej analizowanej formy przemocy w ostatnim roku | 87% |
| Co najmniej jedna forma cyberprzemocy | 75% |
| Co najmniej jedna analizowana forma przemocy fizycznej | 63% |
| Wyśmiewanie lub krytykowanie wyglądu | 58% |
| Nieprzyjemne wiadomości w internecie | 56% |
| Wykluczenie z grupy lub aktywności online | 53% |
| Celowe uderzenie przez rówieśnika | 53% |
| Doświadczenie bullyingu | 31% |
| Doświadczenie cyberbullyingu | 20% |
| Zgłoszenie przemocy dotyczącej siebie lub innych | 35% |
| Wiedza o przemocy bez jej zgłoszenia | 15% |
Dane pochodzą z raportu FDDS z 2026 roku.
Szczególnie istotne z punktu widzenia świadka są powody milczenia. Wśród uczniów, którzy nie zgłosili przemocy, 44% uważało, że sytuacja nie była wystarczająco poważna. 25% wskazało, że zgłoszenie po prostu nie przyszło im do głowy, 20% powstrzymał strach, a 11% nie wiedziało, komu powiedzieć o zdarzeniu.
To pokazuje, dlaczego samo zdanie „powiedz komuś dorosłemu” jest za mało konkretne. Dziecko powinno wcześniej wiedzieć, komu dokładnie może powiedzieć, co ma powiedzieć i co zrobić, jeśli pierwsza osoba nie zareaguje.
Co dokładnie powinien zrobić świadek bullyingu
Rodzic może przedstawić dziecku prostą kolejność. Nie trzeba jej nazywać procedurą ani uczyć na pamięć. Powinna działać jak schemat rozpoznawany w stresującej sytuacji.
- Sprawdź, czy możesz bezpiecznie zostać na miejscu. Jeśli ktoś bije, kopie, grozi albo grupa zachowuje się agresywnie, nie wchodź między uczniów.
- Wezwij dorosłego. Podejdź do nauczyciela, wychowawcy, pedagoga, psychologa, pracownika świetlicy, sekretariatu lub innego pracownika szkoły.
- Powiedz konkretnie, co się dzieje. Nie „oni się kłócą”, lecz: „trzech uczniów popycha Kubę przy szatni” albo „na czacie wysyłają przerobione zdjęcia Oli”.
- Podaj miejsce i osoby. Dorosły musi wiedzieć, gdzie i do kogo iść.
- Jeśli jest bezpiecznie, zostań z pokrzywdzonym. Można odejść z nim z miejsca zdarzenia albo usiąść obok podczas przerwy.
- W cyberprzemocy zachowaj dowód. Zrzut ekranu, nazwa konta, data, godzina i treść wiadomości mogą później pomóc ustalić przebieg zdarzenia.
- Powiedz rodzicowi, jeśli sytuacja się powtarza. Szczególnie gdy pojawiają się groźby lub świadek sam zaczyna być zastraszany.
Takie rozwiązanie jest zgodne z kierunkiem zaleceń Ministerstwa Edukacji Narodowej. W materiałach dotyczących przeciwdziałania przemocy rówieśniczej resort udostępnia osobne ścieżki pomocy dla ucznia, rodzica i szkoły, a także materiały dotyczące bullyingu i cyberprzemocy.
Gdy trwa przemoc fizyczna
Jeżeli uczeń jest bity, kopany, duszony, przewracany albo istnieje ryzyko użycia niebezpiecznego przedmiotu, pierwszym zadaniem świadka jest sprowadzenie dorosłego. Nie powinien własnym ciałem rozdzielać walczących ani próbować obezwładnić agresora.
Jeżeli w pobliżu nie ma nauczyciela, można pobiec do sekretariatu, pokoju nauczycielskiego, woźnego czy innego pracownika szkoły. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia właściwym numerem alarmowym jest 112.
Dziecko nie powinno otrzymywać odpowiedzialności, która należy do dorosłych.
Gdy przemoc dzieje się na klasowym czacie
Cyberprzemoc wymaga nieco innej reakcji. Najpierw należy zachować materiał, zanim zostanie usunięty: wykonać zrzuty ekranu, zapisać nazwę konta i datę. Nie należy odpowiadać obelgami ani rozpoczynać publicznej wojny ze sprawcą.
UNICEF zaleca gromadzenie dowodów dotyczących krzywdzących treści w internecie oraz zgłaszanie ich zarówno odpowiedniej platformie, jak i — zależnie od sytuacji — szkole.
Jak wyjaśnić dziecku różnicę między „donoszeniem” a zgłoszeniem przemocy
To jeden z największych problemów świadków. W wielu grupach szkolnych poinformowanie nauczyciela bywa określane jako „skarżenie” albo „donoszenie”. Rodzic może pomóc dziecku odróżnić dwie zupełnie inne sytuacje.
| Sytuacja | Co oznacza |
|---|---|
| „Powiem pani, że Antek nie zrobił zadania, żeby dostał uwagę” | Próba wpędzenia kogoś w kłopoty |
| „Powiem pani, że Antka codziennie popychają i zabierają mu rzeczy” | Zgłoszenie zagrożenia |
| „Powiem nauczycielowi, że ktoś mnie zdenerwował” | Zwykły konflikt może wymagać rozmowy |
| „Powiem nauczycielowi, że ktoś grozi koledze pobiciem” | Informacja dotycząca bezpieczeństwa |
| „Wyślę nauczycielowi screeny kompromitujących zdjęć koleżanki” | Zabezpieczenie dowodu cyberprzemocy |
Proste zdanie dla dziecka może brzmieć: „Donosisz po to, żeby komuś zaszkodzić. Zgłaszasz po to, żeby ktoś przestał być krzywdzony”.
Jeżeli dziecko ma trudność z opowiadaniem o nieprzyjemnych wydarzeniach, przydatny może być także poradnik o tym, jak odpowiedzieć dziecku, które mówi, że „było mu nieprzyjemnie”. W takich rozmowach dobrze sprawdzają się pytania o konkret: kto był obecny, co się wydarzyło, czy sytuacja powtarzała się wcześniej i czy dziecko obawia się kolejnego zdarzenia.
Dlaczego świadek czasem milczy, mimo że wie, że dzieje się coś złego
Strach nie musi oznaczać obojętności. Uczeń może jednocześnie współczuć koledze i kalkulować, że po zgłoszeniu sam zostanie wykluczony, wyśmiany albo zaatakowany.
Raport FDDS pokazuje, że wśród badanych, którzy nie zgłosili przemocy, 20% wskazywało właśnie strach. Jednocześnie jedynie 39% uczniów, którzy zgłosili przemoc, deklarowało, że otrzymana pomoc doprowadziła do rozwiązania problemu. 21% uważało, że problem nie został rozwiązany, a 9% miało po zgłoszeniu dodatkowe trudności.
To ważne również dla rodziców. Nie można obiecywać dziecku: „powiesz wychowawcy i wszystko natychmiast się skończy”. Lepiej powiedzieć: „zgłosimy to dorosłemu, a jeśli reakcja nie wystarczy, pójdziemy dalej”.
„Tworzenie jasnych i dostępnych procedur zgłaszania przemocy w szkołach” należy do rekomendacji autorów raportu RÓWIEŚNICY 2026.
FDDS wskazuje również potrzebę prowadzenia działań skierowanych do świadków przemocy i promowania odpowiedzialności za bezpieczeństwo rówieśników.

Co dziecko może powiedzieć nauczycielowi
W stresie nawet proste opowiedzenie zdarzenia może być trudne. Pomaga gotowa konstrukcja składająca się z czterech elementów:
kto + co robi + komu + gdzie lub kiedy.
Na przykład:
- „Na dużej przerwie dwóch chłopaków popychało Michała przy schodach”.
- „To nie pierwszy raz. Wczoraj zabrali mu plecak”.
- „Na naszej grupie wysyłają przerobione zdjęcia Zosi”.
- „Powiedzieli jej, że jeśli komuś pokaże wiadomości, będzie gorzej”.
- „Boję się mówić przy całej klasie. Mogę powiedzieć pani osobno?”.
Dobrze nauczyć dziecko jeszcze jednego zdania: „Chcę, żeby pan/pani potraktował to poważnie, ale boję się odwetu”.
W materiałach przygotowanych dla rodziców podczas działań dotyczących przeciwdziałania przemocy rówieśniczej zaleca się zapisywanie daty, miejsca, uczestników oraz formy przemocy, a następnie kontakt kolejno z wychowawcą, pedagogiem lub psychologiem szkolnym, a w poważnej sytuacji lub przy braku reakcji — z dyrektorem.
Jak rodzic powinien zareagować, gdy dziecko mówi: „widziałem, ale nic nie zrobiłem”
Pierwsza odpowiedź nie powinna brzmieć: „Jak mogłeś tak stać?” albo „Trzeba było go obronić”. Taki komunikat zwiększa poczucie winy i może spowodować, że następnym razem dziecko niczego nie opowie.
Znacznie więcej informacji daje spokojna rozmowa:
- „Co dokładnie widziałeś?”;
- „Ile osób tam było?”;
- „Czego najbardziej się wtedy bałeś?”;
- „Czy ktoś dorosły był w pobliżu?”;
- „Czy to zdarzyło się pierwszy raz?”;
- „Czy kolega później został sam?”;
- „Czy ktoś groził także świadkom?”;
- „Co moglibyśmy zrobić, gdyby wydarzyło się to jutro?”.
Podobny sposób rozmowy — bez bagatelizowania i natychmiastowego oceniania — pojawia się w oficjalnych materiałach dla rodziców. Zaleca się najpierw wysłuchanie dziecka, ustalenie faktów i zapewnienie mu bezpiecznych warunków rozmowy.
Jeśli problemy z rówieśnikami zaczynają wpływać na funkcjonowanie dziecka lub rodzina rozważa zmianę placówki, przydatne jest również wyjaśnienie, jak przygotować dziecko do zmiany szkoły i rozpoznać jego największe obawy. Lęk ucznia często dotyczy nie ocen, lecz pozycji w grupie, reputacji i tego, czy zostanie zaakceptowany.
Jak wesprzeć dziecko, które jest ofiarą, bez robienia z niego „projektu klasy”
Świadek może pomóc także wtedy, gdy samo zdarzenie już się zakończyło. Nie musi przeprowadzać rozmowy terapeutycznej. Znaczenie mogą mieć bardzo zwyczajne zachowania: podejście podczas przerwy, zajęcie miejsca obok, zaproszenie do grupy albo napisanie po lekcjach.
Można powiedzieć:
„Widziałem, co się stało”.
„To nie było w porządku”.
„Chcesz, żebym poszedł z tobą do wychowawcy?”.
„Możesz usiąść dziś ze mną”.
„Jeśli chcesz, mogę potwierdzić, co widziałem”.
Nie należy natomiast wypytywać dziecka przy innych uczniach, publikować historii w mediach społecznościowych ani rozpoczynać internetowej kampanii przeciwko sprawcy. Taka reakcja może rozszerzyć krąg odbiorców przemocy i odebrać pokrzywdzonemu kontrolę nad sytuacją.
Przemoc rówieśnicza może także prowadzić do unikania szkoły. Psychoterapeutka Kateryna Pankiv, pracująca z młodzieżą z doświadczeniem migracji w Polsce, opisywała ten mechanizm następująco:
„Niektóre dzieci zmieniają szkoły, żeby tego uniknąć.” — Kateryna Pankiv, Ukraiński Hub Edukacyjny w Polsce.
Czego rodzic nie powinien uczyć świadka
Dobre intencje mogą prowadzić do ryzykownych instrukcji. Kilku komunikatów lepiej unikać.
„Oddaj mu, jeśli uderza kolegę”. Świadek może zostać wciągnięty w bójkę, a sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza do wyjaśnienia.
„Nagraj wszystko telefonem”. Jeżeli można szybko sprowadzić dorosłego, pomoc jest ważniejsza niż filmowanie. Nagrywanie i późniejsze rozpowszechnianie materiału może dodatkowo upokorzyć pokrzywdzonego.
„Nie mieszaj się w cudze sprawy”. Powtarzające się dręczenie nie jest prywatną sprzeczką dwóch uczniów.
„Musisz być odważny”. Dziecko może odczytać to jako polecenie wejścia w fizyczną konfrontację.
„Nikt się nie dowie, że powiedziałeś”. Rodzic nie zawsze może zagwarantować pełną anonimowość. Lepiej powiedzieć, że będzie dążył do ochrony dziecka i poinformuje szkołę o obawie przed odwetem.

Co zrobić, jeżeli szkoła nie reaguje po pierwszym zgłoszeniu
Jedno zgłoszenie nie powinno kończyć działania rodzica, jeśli przemoc trwa. Warto zapisać datę rozmowy, osobę, której przekazano informację, opis incydentów oraz ustalenia dotyczące dalszych działań.
Jeśli reakcja wychowawcy jest niewystarczająca, kolejnymi osobami mogą być pedagog lub psycholog szkolny oraz dyrektor. Szkoły mają obecnie również obowiązki wynikające ze standardów ochrony małoletnich, a jasne mechanizmy zgłaszania naruszeń są wskazywane jako jeden z kluczowych elementów ochrony dzieci.
Rodzic powinien szczególnie szybko eskalować sprawę, gdy występują pobicia, groźby, wymuszanie pieniędzy lub rzeczy, rozpowszechnianie intymnych materiałów albo realne zagrożenie zdrowia.
Dziecko lub nastolatek może również skorzystać z Telefonu Zaufania 116 111, prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Zgodnie z aktualnymi informacjami rządowymi numer działa bezpłatnie i całodobowo przez siedem dni w tygodniu.
„Nie będą Cię oceniać ani pouczać.” — informacja o konsultantach Telefonu Zaufania 116 111.
Dostępny jest również Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 800 12 12 12, a przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia należy dzwonić pod numer 112.
Plan dla dziecka na pierwszą minutę zdarzenia
Rodzic może przećwiczyć ze swoim dzieckiem jeden krótki scenariusz. Nie wymaga on specjalistycznej wiedzy.
0–10 sekund: oceń, czy podejście jest bezpieczne.
10–20 sekund: jeżeli można — powiedz krótko „przestań” albo zabierz kolegę z miejsca zdarzenia.
20–40 sekund: znajdź osobę dorosłą i powiedz, co dokładnie widziałeś.
40–60 sekund: wskaż miejsce zdarzenia i osoby uczestniczące.
Po wszystkim dziecko powinno powiedzieć rodzicowi o sytuacji, szczególnie jeśli przemoc była powtarzalna albo pojawiły się groźby wobec świadków.
Skuteczny świadek nie musi pokonać agresora. Powinien zrobić coś, co zwiększy szansę, że przemoc zostanie zauważona i przerwana.
Pytania i odpowiedzi
Czy dziecko powinno stanąć między sprawcą a ofiarą?
Nie, jeżeli istnieje ryzyko, że samo zostanie uderzone albo sytuacja obejmuje kilka agresywnych osób. Bezpieczniejszą reakcją jest natychmiastowe sprowadzenie dorosłego. Bezpośrednie wejście pomiędzy uczestników nie powinno być przedstawiane dziecku jako obowiązek.
Czy zgłoszenie nauczycielowi to donoszenie?
Nie, jeśli celem jest ochrona osoby przed krzywdzeniem. Rodzic może tłumaczyć, że donoszenie służy wpędzeniu kogoś w kłopoty, natomiast zgłoszenie przemocy służy przerwaniu zagrożenia.
Co zrobić, gdy dziecko boi się zemsty za zgłoszenie?
Powinno powiedzieć o tym rodzicowi i osobie przyjmującej zgłoszenie. Warto wprost przekazać szkole, że świadek obawia się odwetu i potrzebuje ochrony przed ujawnieniem go przed grupą w sposób, który mógłby zwiększyć ryzyko kolejnych działań przemocowych.
Czy świadek powinien robić zdjęcia albo nagrywać bullying?
Priorytetem jest pomoc, a nie dokumentowanie. Przy cyberprzemocy zrzuty ekranu mogą być istotnym dowodem. W przypadku przemocy fizycznej dziecko nie powinno pozostawać obok wyłącznie po to, żeby nagrywać, jeśli może w tym czasie sprowadzić dorosłego.
Co zrobić, gdy kolega prosi: „nikomu nie mów”?
Można zachować dyskrecję wobec innych uczniów, ale nie należy obiecywać tajemnicy, gdy ktoś jest krzywdzony lub zagrożony. Dziecko może powiedzieć: „Nie będę opowiadać tego klasie, ale chcę znaleźć dorosłego, który ci pomoże”.
Kiedy sytuacja wymaga natychmiastowej pomocy dorosłych?
Gdy występuje przemoc fizyczna, groźby, wymuszenia, uporczywe dręczenie, zastraszanie świadka, publikowanie kompromitujących lub intymnych materiałów albo realne zagrożenie zdrowia. Przy bezpośrednim niebezpieczeństwie należy korzystać z pomocy dorosłych i odpowiednich służb, zamiast oczekiwać od dziecka samodzielnego rozwiązania sytuacji.
Najważniejszym przygotowaniem świadka jest więc nie nauka heroicznej konfrontacji, lecz prosty plan: rozpoznać przemoc, zadbać o własne bezpieczeństwo, sprowadzić dorosłego, przekazać konkretne informacje i nie zostawić krzywdzonego ucznia bez wsparcia. W badaniu FDDS tylko 38% uczniów uznało, że rówieśnicy w ich szkole są wobec siebie życzliwi i pomocni, a gorsza ocena klimatu szkoły była powiązana z częstszym doświadczeniem bullyingu i cyberbullyingu. To kolejny argument za tym, aby reakcję świadków traktować nie jako prywatną odwagę pojedynczego dziecka, lecz element bezpieczeństwa całej społeczności szkolnej.
O tym oraz o innych praktycznych poradach ogrodniczych można przeczytać na naszej stronie. Polecamy również lekturę: Kto skorzysta z 140 mln zł dodatkowo na termomodernizację i co mogą zrobić mieszkańcy bloków