Polacy wydają więcej w centrach handlowych, a najnowsze dane pokazują, że dodatkowe pieniądze coraz częściej nie zostają w sklepach z podstawowymi produktami. Jak informuje redakcja kacikdomowy.pl, w czerwcu 2026 r. obroty najemców polskich centrów handlowych wzrosły o 5,4 proc. rok do roku, podczas gdy liczba odwiedzin zwiększyła się o 5 proc. Jeszcze wyraźniej zmieniła się struktura wydatków: obrót w segmencie rozrywki skoczył aż o 22,4 proc., w zdrowiu i urodzie o 6,9 proc., w restauracjach i kawiarniach o 6,5 proc., a w artykułach specjalistycznych o 6,3 proc. Tak wynika z opublikowanych 18 sierpnia danych Polskiej Rady Centrów Handlowych.
Jeszcze ważniejszy jest obraz całego pierwszego półrocza. Obroty w centrach handlowych były o 2,2 proc. wyższe niż rok wcześniej, podczas gdy odwiedzalność zwiększyła się jedynie o 0,6 proc. Oznacza to, że wzrost sprzedaży był wyraźnie szybszy niż wzrost liczby wizyt. Polacy nie muszą więc chodzić do galerii znacznie częściej, aby zostawiać w nich więcej pieniędzy. Jednocześnie dane nie oznaczają, że rozrywka lub kosmetyki są największymi pozycjami całego domowego budżetu — pokazują natomiast, gdzie wydatki w centrach handlowych rosną obecnie najszybciej.
Polacy wydają więcej w centrach handlowych, ale niekoniecznie na tradycyjne zakupy
Zmiana jest wyraźna już w danych za pierwsze sześć miesięcy 2026 r. Największą dynamikę obrotów zanotowała rozrywka — 7,1 proc. rok do roku, następnie zdrowie i uroda — 5,1 proc., restauracje i kawiarnie — 3,8 proc. oraz usługi — 3,6 proc. Są to kategorie, które łatwo traktować jako drobne wydatki podczas wizyty: kino po zakupach, kawa, szybki posiłek, kosmetyk, fryzjer, zabieg lub dodatkowa usługa. W skali miesiąca kilka takich transakcji może jednak tworzyć zauważalną pozycję w domowym budżecie.
Dane PRCH są oparte na rzeczywistych obrotach przekazywanych przez najemców centrów handlowych. Badanie obejmuje obiekty o łącznej powierzchni ponad 5 mln m², czyli około 34 proc. polskiego rynku centrów handlowych, a za gromadzenie, sprawdzanie i analizowanie danych odpowiada GfK – An NIQ Company. Odwiedzalność jest natomiast mierzona za pomocą systemów kamer 3D.
| Kategoria | Zmiana obrotów w I półroczu 2026 r. | Co może trafiać na rachunek gospodarstwa |
|---|---|---|
| Rozrywka | +7,1% | kino, strefy zabaw, aktywności rodzinne |
| Zdrowie i uroda | +5,1% | kosmetyki, drogerie, beauty, wybrane usługi |
| Restauracje i kawiarnie | +3,8% | kawa, lunch, obiad rodzinny, przekąski |
| Usługi | +3,6% | różne usługi dostępne w centrach |
| Obroty centrów ogółem | +2,2% | cały koszyk zakupów i usług |
| Odwiedzalność | +0,6% | liczba wizyt klientów |
To rozróżnienie jest istotne. Sam wzrost obrotów o 7,1 proc. w rozrywce nie oznacza, że przeciętna polska rodzina wydaje na rozrywkę więcej niż na żywność czy mieszkanie. Oznacza natomiast, że właśnie ten segment w centrach handlowych rozwija się szybciej niż całkowite obroty galerii.
Rozrywka jest najmocniejszym sygnałem zmiany: w czerwcu wzrost wyniósł 22,4 proc.
Czerwiec pokazał skalę zjawiska wyjątkowo mocno. Obrót w kategorii rozrywkowej był o 22,4 proc. wyższy niż w czerwcu 2025 r., podczas gdy całe centra handlowe zwiększyły obroty o 5,4 proc. PRCH wiąże część tego wyniku z sezonem — końcem roku szkolnego i początkiem wakacji — ale zwraca również uwagę na trwałą zmianę sposobu korzystania z galerii. Centra coraz częściej łączą handel z kinem, ofertą rodzinną, aktywnościami i innymi sposobami spędzania czasu.
„Klienci coraz częściej traktują je jako pełnowartościowe miejsca spędzania wolnego czasu” — wskazuje PRCH w komentarzu do wyników za czerwiec 2026 r.
Bogda Korolczuk, dyrektor zarządzająca PRCH, oceniła, że wynik potwierdza, iż inwestycje w kina, strefy aktywności, koncepty rodzinne i doświadczenia odpowiadają na potrzeby klientów.
Dla domowego budżetu istotny jest mechanizm takiej wizyty. Rodzina może przyjechać do galerii po jedną konkretną rzecz, ale w tym samym obiekcie znajduje kilka dodatkowych powodów do wydania pieniędzy.
Najczęstszy łańcuch dodatkowych kosztów może wyglądać tak:
- parking lub dojazd;
- zaplanowany zakup;
- kawa albo napój;
- posiłek w strefie gastronomicznej;
- kino lub atrakcja dla dziecka;
- produkt kupiony w drogerii „przy okazji”;
- kolejny niewielki zakup przed wyjściem.
Każda płatność oddzielnie może wyglądać niegroźnie. Problem dla budżetu pojawia się wtedy, kiedy wszystkie są księgowane mentalnie jako dodatek do „wyjścia do galerii”, zamiast jako osobne wydatki na gastronomię, rozrywkę, kosmetyki czy zakupy impulsywne.
Przy większej liczbie takich wizyt kontrolę ułatwia oddzielenie wydatków obowiązkowych od pieniędzy przeznaczonych na zachcianki. Praktyczny sposób podziału środków oraz tworzenia kategorii kosztów opisano również w poradniku jak prowadzić budżet domowy i oszczędzać.
Zdrowie i uroda rosną szybciej niż cały rynek centrów handlowych
Drugą kategorią szczególnie widoczną w danych jest zdrowie i uroda. W czerwcu jej obroty wzrosły o 6,9 proc. rok do roku, a w całym pierwszym półroczu o 5,1 proc. Dynamika była więc wyższa zarówno od czerwcowego wyniku wszystkich centrów, jak i od półrocznego wzrostu całego rynku.
Ta kategoria jest wyjątkowo szeroka z punktu widzenia klienta. Obejmuje zakupy, które można uznać za potrzebne, oraz takie, które są łatwe do zwiększenia pod wpływem promocji, ekspozycji czy nowości.
Do domowego rachunku mogą trafiać m.in.:
- kosmetyki codziennego użytku;
- perfumy;
- produkty pielęgnacyjne;
- kosmetyki kolorowe;
- artykuły higieniczne;
- suplementarne lub specjalistyczne produkty dostępne w segmencie zdrowia;
- usługi beauty;
- zakupy wynikające z promocji wielosztukowych.
Kluczowa jest częstotliwość. Zakup produktu za 30–50 zł nie wygląda jak duży koszt. Kilka takich transakcji miesięcznie może jednak dać kilkaset złotych, szczególnie jeśli do artykułów podstawowych dochodzą perfumy, pielęgnacja premium albo usługi.
Dlatego przy analizie finansów domowych bardziej użyteczne od pytania „ile wydałem w galerii?” jest pytanie: ile wydałem osobno na kosmetyki, gastronomię, ubrania, rozrywkę i zakupy nieplanowane?

Restauracje i kawiarnie: małe kwoty, które powtarzają się najczęściej
Gastronomia pozostaje jednym z najbardziej konsekwentnie rosnących segmentów. W pierwszym kwartale 2026 r. obroty restauracji i kawiarni w centrach handlowych zwiększyły się o 6,6 proc. rok do roku. W samym marcu wzrost wyniósł 5,4 proc., w maju 2 proc., a w czerwcu ponownie przyspieszył do 6,5 proc.
To wydatki szczególnie łatwe do niedoszacowania, ponieważ jedna transakcja zazwyczaj nie wygląda jak poważne obciążenie budżetu.
Przykładowo cztery osobne kategorie — kawa, przekąska, lunch i obiad rodzinny — mogą być w historii rachunku traktowane jako niezależne drobiazgi. Po zsumowaniu okazuje się jednak, że tworzą jedną z większych elastycznych kategorii miesięcznych.
| Rodzaj wydatku | Dlaczego łatwo go przeoczyć |
|---|---|
| Kawa | niewielka pojedyncza kwota |
| Przekąska | kupowana bez wcześniejszego planu |
| Lunch | może być traktowany jako „konieczny” koszt dnia |
| Jedzenie dla dzieci | często dochodzi do zaplanowanych zakupów |
| Restauracja po zakupach | postrzegana jako element wyjścia, nie oddzielny koszt |
| Dostawka lub deser | niewielki dodatek zwiększający rachunek |
Nie chodzi przy tym o rezygnację z gastronomii. Z perspektywy domowych finansów wystarczy, aby wszystkie te płatności znalazły się w jednej kategorii. Dopiero miesięczna suma pokazuje ich rzeczywisty ciężar.
Podobny mechanizm działa w przypadku zakupów spożywczych. Plan posiłków i lista pozwalają ograniczyć płatności wykonywane „przy okazji”; praktyczne rozwiązania opisano w materiale jak planować menu na tydzień i ograniczać niepotrzebne zakupy.
Większe obroty przy niemal tej samej liczbie wizyt to ważniejszy sygnał niż sam wzrost frekwencji
W pierwszym półroczu liczba odwiedzin centrów handlowych zwiększyła się zaledwie o 0,6 proc., podczas gdy obrót wzrósł o 2,2 proc. PRCH interpretuje szybszy wzrost obrotów niż ruchu jako oznakę bardziej celowych wizyt.
W styczniu różnica była jeszcze bardziej widoczna. Obroty wzrosły o 7 proc., odwiedzalność jedynie o 1,1 proc., a średnia wartość wizyty była o 5,8 proc. wyższa niż rok wcześniej. Największy wzrost wystąpił wtedy w usługach — 14,2 proc., rozrywce — 9,6 proc., restauracjach i kawiarniach — 9,1 proc. oraz modzie i akcesoriach — 7,2 proc.
Można więc wskazać trzy różne mechanizmy zwiększania domowego rachunku:
- droższy koszyk — kupujemy podobne rzeczy, ale ich łączna wartość jest większa;
- szerszy koszyk — do planowanego zakupu dochodzą dodatkowe produkty;
- więcej funkcji jednej wizyty — zakupy łączą się z gastronomią, rozrywką i usługami.
Ta trzecia zmiana jest szczególnie istotna dla nowoczesnych galerii. Pobyt nie kończy się przy kasie jednego sklepu. Jedno wyjście może generować płatności w kilku branżach jednocześnie.
W tle pozostaje ogólny wzrost konsumpcji w Polsce
Dane centrów handlowych nie funkcjonują w oderwaniu od reszty gospodarki. Według Głównego Urzędu Statystycznego sprzedaż detaliczna w cenach stałych w czerwcu 2026 r. była o 6,2 proc. wyższa niż rok wcześniej. Był to mocniejszy wynik niż majowy wzrost o 3 proc.
Jednocześnie ceny nadal były wyższe niż rok wcześniej. GUS podał, że w pierwszym półroczu 2026 r. wskaźnik cen konsumpcyjnych wzrósł średnio o 2,7 proc. wobec pierwszego półrocza 2025 r., natomiast w lipcu roczna inflacja CPI wyniosła 3 proc.
To oznacza, że wzrost obrotów trzeba czytać ostrożnie. Część wynika z większego wolumenu konsumpcji, część może wynikać z cen, a w poszczególnych branżach sytuacja jest różna. Jednocześnie wynik PRCH pokazuje coś, czego sama inflacja nie tłumaczy: w czerwcu rozrywka rosła o 22,4 proc., czyli wielokrotnie szybciej niż ogólny poziom cen.
Promocja może zwiększyć rachunek zamiast go obniżyć
Drugim źródłem niezauważalnego wzrostu wydatków są promocje. W badaniu dotyczącym zachowań zakupowych UOKiK wskazywał, że 82 proc. respondentów przy wyborze sklepu internetowego sugeruje się promocjami i rabatami. Jednocześnie 85 proc. zna pojęcie najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, ale 56 proc. badanych mających świadomość tego mechanizmu miało problemy z odnalezieniem odpowiedniej informacji podczas zakupów.
„Promocje stanowią silny impuls zakupowy, prowadzący często do nieplanowanych zakupów” — mówił prezes UOKiK Tomasz Chróstny przy prezentacji wyników kontroli praktyk promocyjnych.
W praktyce „oszczędność” ma sens tylko wtedy, gdy konsument i tak zamierzał kupić dany produkt, a cena faktycznie spadła.
Jeżeli klient planował wydać 0 zł, a pod wpływem hasła „-30%” wydaje 140 zł, domowy budżet nie oszczędził 60 zł — zmniejszył się o 140 zł.
UOKiK przypomina, że w przypadku ogłaszania obniżki punktem odniesienia powinna być najniższa cena produktu z 30 dni przed obniżką. Informacja ta ma pozwolić klientowi sprawdzić, czy rabat rzeczywiście jest korzystny.
„Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń” — podkreślił Tomasz Chróstny w marcu 2026 r.
Odroczona płatność nie zmniejsza ceny zakupów
Osobnym ryzykiem są płatności „kup teraz, zapłać później”. UOKiK w komunikacie z 3 lipca 2026 r. przypomniał, że odroczenie terminu nie oznacza, że wydatek znika. Urząd zwraca uwagę, że korzystanie z takich rozwiązań przy wielu zakupach może utrudnić kontrolowanie łącznych zobowiązań.
„Lepiej odrocz zakup, a nie płatność” — przypomina UOKiK w poradach dotyczących letnich wyprzedaży.
Mechanizm jest prosty. Zakup zrobiony w sierpniu może obciążyć konto dopiero we wrześniu. Kilka takich transakcji tworzy wrażenie, że bieżący budżet jest nadal dostępny, mimo że jego część została już faktycznie wydana.
W domowym zestawieniu warto więc traktować płatność odroczoną jako koszt w dniu zakupu, a nie dopiero w dniu pobrania pieniędzy.

Sierpień i wrzesień zwiększają ryzyko nakładania się wydatków
Końcówka wakacji ma dodatkową specyfikę: wydatki rozrywkowe i urlopowe zaczynają nakładać się na przygotowania do szkoły oraz powrót do regularnych kosztów domowych.
Rodzina może w ciągu kilku tygodni finansować jednocześnie:
- ostatnie wakacyjne wyjścia;
- gastronomię poza domem;
- atrakcje dla dzieci;
- ubrania na jesień;
- obuwie;
- wyprawkę szkolną;
- elektronikę;
- dodatkowe wyposażenie domu;
- regularne rachunki i raty.
Jeśli trzeba kupić także plecak, buty, strój sportowy, przybory czy elektronikę, jednorazowa suma rośnie znacznie szybciej niż przy zakupie samych zeszytów. Aktualne zestawienie poszczególnych grup kosztów znajduje się w poradniku ile może kosztować wyprawka szkolna w 2026 roku.
Dlatego koniec sierpnia jest dobrym momentem na oddzielenie kosztów koniecznych od zakupów wykonywanych przy okazji pobytu w centrum handlowym.
Jak sprawdzić, ile naprawdę zostawiasz w galerii
Najprostsza metoda nie wymaga specjalnej aplikacji. Wystarczy historia rachunku z czterech ostatnich tygodni i około dziesięciu kategorii.
Nie należy szukać tylko nazw centrum handlowego. Na wyciągu zobaczymy przede wszystkim nazwy konkretnych sklepów, restauracji, kina, kawiarni czy punktów usługowych.
Audyt jednej wizyty
Po każdym większym wyjściu warto zapisać:
| Kategoria | Plan | Faktyczny wydatek |
|---|---|---|
| Główny zaplanowany zakup | ___ zł | ___ zł |
| Ubrania / dodatki | ___ zł | ___ zł |
| Zdrowie i uroda | ___ zł | ___ zł |
| Gastronomia | ___ zł | ___ zł |
| Rozrywka | ___ zł | ___ zł |
| Produkty dla dzieci | ___ zł | ___ zł |
| Zakupy „przy okazji” | 0 zł | ___ zł |
| Łącznie | ___ zł | ___ zł |
Najważniejszy jest ostatni wiersz.
Jeżeli plan zakładał wydatek 200 zł, a ostateczna suma wyniosła 390 zł, informacja o tym, że większość dodatkowych transakcji kosztowała jedynie po 20–50 zł, nie zmienia wyniku. Budżet został przekroczony o 190 zł.
Przy większym rozjechaniu się finansów po wakacjach przydatne jest również spisanie wszystkich płatności z ostatnich tygodni i ustawienie nowych limitów. Taki schemat krok po kroku opisano w materiale jak uporządkować domowy budżet po wakacjach.
Co mówią najnowsze liczby
Najważniejsze dane układają się w spójny obraz:
- w czerwcu obroty centrów handlowych wzrosły 5,4 proc. r/r;
- odwiedzalność zwiększyła się 5 proc.;
- rozrywka zanotowała +22,4 proc.;
- zdrowie i uroda +6,9 proc.;
- restauracje i kawiarnie +6,5 proc.;
- artykuły specjalistyczne +6,3 proc.;
- w całym I półroczu obroty galerii zwiększyły się 2,2 proc.;
- odwiedzalność w tym samym okresie wzrosła tylko 0,6 proc.;
- liderem półrocza była rozrywka z wynikiem +7,1 proc..
Dane nie pokazują, że Polacy nagle przestali kontrolować wydatki. Pokazują natomiast, że centrum handlowe coraz rzadziej jest wyłącznie miejscem zakupu konkretnego towaru.
Coraz więcej pieniędzy zostaje w otoczeniu samego zakupu — w gastronomii, rozrywce, zdrowiu, urodzie i usługach.
I właśnie te płatności mogą być najmniej widoczne w domowym budżecie, ponieważ nie przyjmują formy jednego dużego rachunku.
Pytania i odpowiedzi
Czy Polacy rzeczywiście wydają więcej w centrach handlowych?
Tak. Według najnowszych danych PRCH obroty najemców w czerwcu 2026 r. były o 5,4 proc. wyższe niż rok wcześniej. W całym pierwszym półroczu wzrost wyniósł 2,2 proc.
Na co wydatki w galeriach rosną obecnie najszybciej?
W całym pierwszym półroczu 2026 r. najszybszy wzrost zanotowała rozrywka — 7,1 proc. Następne były zdrowie i uroda — 5,1 proc., restauracje i kawiarnie — 3,8 proc. oraz usługi — 3,6 proc.
Czy oznacza to, że rozrywka zabiera największą część domowego budżetu?
Nie. Dane PRCH pokazują dynamikę obrotów w centrach handlowych, a nie udział poszczególnych wydatków w całym budżecie przeciętnego gospodarstwa domowego. Rozrywka jest obecnie kategorią rosnącą najszybciej, ale nie należy z tego wnioskować, że Polacy przeznaczają na nią więcej niż np. na mieszkanie czy żywność.
Dlaczego wydatki mogą rosnąć szybciej niż liczba wizyt?
Ponieważ podczas jednej wizyty klient może wydawać więcej lub korzystać z większej liczby usług. W pierwszym półroczu obroty galerii wzrosły o 2,2 proc., a odwiedzalność tylko o 0,6 proc., co pokazuje różnicę między dynamiką wydatków a liczbą wizyt.
Jak nie przepłacać podczas promocji?
Przy ogłoszonej obniżce należy sprawdzać najniższą cenę z 30 dni przed jej wprowadzeniem i porównywać ją z ceną aktualną. UOKiK podkreśla, że właśnie ta wartość jest podstawowym punktem odniesienia przy ocenie rzeczywistego rabatu.
Jak najłatwiej kontrolować wydatki w centrum handlowym?
Najskuteczniejsze jest ustalenie limitu przed wejściem do galerii i oddzielne zapisywanie gastronomii, rozrywki, kosmetyków, odzieży oraz zakupów nieplanowanych. Dzięki temu kilka małych płatności nie znika w ogólnej kategorii „zakupy”, lecz pokazuje swój rzeczywisty miesięczny koszt.
O tym oraz o innych praktycznych poradach ogrodniczych można przeczytać na naszej stronie. Polecamy również lekturę: Bank proponuje stałą stopę: komu przejście może się dziś nie opłacać i z jakiego powodu